Logo Gminy Kozy

Kozy i Wilno - historia, która poruszyła serca

Ocena 0/5
kilka kobiet w szkolnych mundurkach , bawiących się prześcieradłem

Fot. TVP WILNO/ Łukasz Czapliński

W sercu Wilna zabrzmiała historia, która swoje korzenie ma właśnie w Kozach. Kojzki Kolektyw Artystyczny – grupa pasjonatów teatru związanych z naszą gminą i regionem – zrealizował niezwykły projekt, który połączył sztukę, pamięć historyczną oraz międzypokoleniową wrażliwość. Ich spektakl inspirowany losami wileńskich łączniczek Armii Krajowej o kryptonimie „Kozy” został wystawiony w Domu Kultury Polskiej w Wilnie, wzbudzając ogromne emocje zarówno wśród publiczności, jak i samych twórców.

 

Aktorki Kojzkiego Kolektywu podczas spektaklu w Wilnie

Fot. TVP WILNO/ Łukasz Czapliński

Kojzki Kolektyw Artystyczny to stowarzyszenie tworzone przez ludzi o różnych doświadczeniach, temperamentach i spojrzeniach na świat. Łączy ich jednak wspólna pasja – teatr. Jak sami podkreślają, to właśnie scena stała się dla nich przestrzenią do wyrażania emocji, zadawania trudnych pytań i opowiadania historii, które nie powinny zostać zapomniane. „Wierzymy, że teatr może poruszać, inspirować i zostawiać ślad” – mówią członkowie kolektywu.

 

kobiety pochylone

Fot. TVP WILNO/ Łukasz Czapliński

Początkiem tej niezwykłej drogi była ciekawość. Poszukując inspiracji do kolejnego spektaklu, artyści zaczęli zgłębiać historię II wojny światowej oraz losy Żołnierzy Wyklętych. Interesowały ich szczególnie postaci związane z Podbeskidziem i Kozami. Wtedy natrafili na intrygujący trop – historię kobiet działających w Wilnie jako łączniczki Armii Krajowej, noszących kryptonim „Kozy”. To odkrycie stało się impulsem do stworzenia spektaklu.

Jednocześnie Kojzki Kolektyw Artystyczny rozpoczął starania o pozyskanie środków na realizację projektu. Dzięki programowi Totalizatora Sportowego, poświęconemu ochronie dziedzictwa narodowego i pielęgnowaniu pamięci o bohaterach, udało się zdobyć dofinansowanie. Reżyserka Maria Potoczek rozpoczęła pracę nad scenariuszem, jednak szybko okazało się, że materiałów źródłowych jest niewiele. Rozpoczęły się więc intensywne poszukiwania dokumentów, relacji i historycznych śladów.

Pomoc przyszła z wielu stron. Udało się dotrzeć do Instytutu Pamięci Narodowej oraz osób związanych z Wilnem. Archiwa IPN otworzyły przed twórcami dostęp do cennych dokumentów, które pozwoliły dopracować scenariusz i nadać historii autentyczny wymiar. Tak powstał spektakl, którego premiera odbyła się w listopadzie 2024 roku i spotkała się z niezwykle ciepłym przyjęciem.

Sukces przedstawienia rozbudził kolejne marzenie – pokazanie spektaklu właśnie w Wilnie, miejscu, którego dotyczyła opowiadana historia. Pomysł wydawał się ambitny, zwłaszcza że grupa liczyła aż 18 osób, a wraz z nimi trzeba było przewieźć scenografię, kostiumy i rekwizyty. Organizacją całego przedsięwzięcia zajął się Robert Góra, członek zespołu i główny koordynator wyjazdu.

Podróż została podzielona na dwie części – jedna grupa ruszyła busem z wyposażeniem scenicznym, druga poleciała samolotem. Na miejscu artystów serdecznie przyjął Dom Kultury Polskiej w Wilnie. Uczestnicy podkreślają niezwykłą gościnność gospodarzy, atmosferę miasta oraz wyjątkowy klimat Wilna, które od pierwszych chwil zrobiło na nich ogromne wrażenie.

 

osoby siedzą przy stole

Fot. Kojzki Kolektyw Artystyczny

Spektakl zaplanowano już w dniu przyjazdu. Gdy ekipa z rekwizytami dotarła na miejsce zaledwie dwie godziny przed rozpoczęciem przedstawienia, rozpoczął się prawdziwy wyścig z czasem. Montaż scenografii, próba generalna, przygotowanie techniczne – wszystko odbywało się w ogromnym napięciu i emocjach. Jak wspominają uczestnicy, właśnie ta adrenalina sprawiła, że każdy dał z siebie maksimum możliwości.

Efekt przerósł oczekiwania. Publiczność nagrodziła artystów owacją na stojąco, a po spektaklu pojawiło się wiele wzruszających rozmów i słów uznania. Nie zabrakło łez wzruszenia – zarówno wśród widzów, jak i członków zespołu. Dodatkowym wyróżnieniem była emisja spektaklu w TVP Wilno oraz wywiady dla lokalnych mediów.

 

osoby na scenie

Fot. TVP WILNO/ Łukasz Czapliński

Wyjazd do Wilna był jednak czymś więcej niż tylko artystycznym sukcesem. Stał się także lekcją historii, integracji i wspólnoty. Kolejne dni upłynęły na zwiedzaniu miasta, poznawaniu jego kultury oraz wspólnym spędzaniu czasu. Uczestnicy wrócili do Koz pełni inspiracji, nowych doświadczeń i przekonania, że warto realizować nawet najbardziej ambitne marzenia.

Historia Kojzkiego Kolektywu Artystycznego pokazuje, jak wielką siłę mają lokalne inicjatywy budowane na pasji, zaangażowaniu i szacunku do historii. To również dowód na to, że Kozy są miejscem ludzi kreatywnych, odważnych i gotowych sięgać po projekty o międzynarodowym wymiarze. Dzięki takim działaniom pamięć o bohaterach przeszłości może nadal żyć – nie tylko w podręcznikach, ale także na scenie, w emocjach i w sercach kolejnych pokoleń.

powrót do kategorii
Poprzedni Następny
Spodobała Ci się informacja? Zostaw nam swoją opinię
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!
Twoja ocena
Ocena (0/5)

Pozostałe
aktualności