Tour de Pologne w Kozach – 10 sekund i… po wszystkim!
Przygotowania trwały cały dzień – flagi, banery, kibice na stanowiskach, fotografowie w gotowości, wolontariusze i służby na posterunku. A potem – świst, mgnienie oka, zaledwie dziesięć sekund i peleton mknął już w stronę Kęt.
W relacji telewizyjnej można było zobaczyć Izbę Historyczną oraz nasz piękny Pałac Czeczów, co nas bardzo cieszy. Jednak największe emocje rozgrywały się wzdłuż trasy – tam, gdzie rozbrzmiewały okrzyki, powiewały flagi, dźwięczały trąbki, a spontaniczne brawa niosły się po całej miejscowości.

Nie zabrakło również nietypowej kibicki – naszej kozy Marcelinki, która dopingowała ramię w ramię z najmłodszymi mieszkańcami. Później, porwana sportową atmosferą, ruszyła niemal za peletonem. Tuż przy granicy Kóz z Kętami postanowiła jednak dać zawodnikom fory – w końcu fair play to podstawa.
Mamy nadzieję, że kolarze zapamiętają nie tylko zakręt na rondzie i tempo etapu, ale także nasze gorące przyjęcie i Marcelinkę, którą – jak donoszą świadkowie – techniczne ekipy chętnie fotografowały.
Serdecznie dziękujemy wszystkim wolontariuszom, druhom z OSP Kozy, policji, fotografom, mieszkańcom oraz wszystkim osobom zaangażowanym w organizację i zabezpieczenie tego sportowego święta. Choć krótko, Kozy żyły kolarstwem w stu procentach.
A teraz zapraszamy Państwa do wspólnego tworzenia galerii z tego dnia! Jak kibicowaliście naszym kolarzom? Macie zdjęcia peletonu, uśmiechów, machających flag, a może selfie z Marcelinką ? Prosimy o dodawanie fotografii i filmów w komentarzach pod postem na naszym Facebooku.


Dodaj komentarz
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!